Largo Atitlan - utknąłem...

Opuściłem cudną Antiguę, i po 6h jazdy w busiku, z czego dwie to kręcenie się w kółko po mieście, bo kierowca oszołom, a turyści za wygodni by ruszyć tyłki do biura podróży, dotarłem nad jezioro Atitlan... Podobno najpiękniejsze jezioro świata.. Nie wiem, nie widziałem wszystkich. Ale przywitało mnie pięknym zachodem słońca, i rzeczywiście wygląda imponująco otoczone szczytami wulkanów. Przez to że tak późno przyjechałem, to zamiast jednej nocy, zostałem na dwie.. A potem na trzy, bo niestety ciężko było ogarnąć temat co dalej i gdzie spać.. NR, więc ciężko o miejscówki. A znów tam gdzie chcę pojechać, ciężko się dostać w inny dzień niż targowy...
Tak więc zwiedzam okolicę, łażę po lokalnych "Krupówkach", piję espresso z "czaszki", bo to jedyne miejsce gdzie podają espresso. W innych "kawiarniach" to przeważnie wariacje na temat. Rozwodnione, złe proporcje, mielenie. A szkoda... Jak tak dalej pójdzie zmienię zdanie i puchar wróci do Włochów.. ;)
Po moim wątpliwym górskim "występie" mam takie zakwasy, że ledwo się szlajam... Emeryt...
Ale chodzę, próbuję "ustrzelić" jakieś portrety, ładne, albo chociaż ciekawe kadry.. Ciężko. Mimo oszołomienia kolorami, rdzenni mieszkańcy nie chcą się fotografować. I są "czujni jak ważka"...
Ale walczymy, bo jak się nie da po dobroci, to inaczej. Zdjęcie musi być zrobione... ;)
Przeszedłem się też do wioski obok. żeby "rozchodzić" zakwasy, i zobaczyć coś więcej, niż tylko "folklor" dla turystów...
I tu już nie jest tak kolorowo. Widać że jest biednie, albo przynajmniej skromnie. Panie piorą w pralniach miejskich, faceci wybierają żwir z dna rzeki (prawie jak w Jaflong w Bangladeszu), ale w tym wszystkim nie brakuje uśmiechu, dzień dobry, kolorowej tradycji i tej więzi rodzinnej, tak innej niż u nas.
Są oczywiście i bogaci. Widać wielkie suv'y, strzeżone osiedla ogrodzone murem, piękne wille.
Tam gdzie bieda, zawsze jest bogactwo...
A wtedy mnie nachodzą rozterki... Bo nie kupuję pamiątek, bo nie jeżdżę taksówkami, nie jadam w restauracjach, tylko łażę obwieszony sprzętem wartości samochodu, i staram się jakoś zdokumentować tę inność. Ale jak widzę, gdy jakaś para turystów, czerpie radość z tego że mały pucybut czyści mężowi buty, a żona to nagrywa, albo jak jakaś spasiona baba, wysiada z klimatyzowanego autokaru, trzaska zdjęcia jak w zoo, opędza się od dzieciaków które chcą coś sprzedać, a potem się rozczula jaki ten kraj biedny, jakie te dzieci smutne, jakie to nieszczęście dla nich, to mnie szlag trafia. Nic, tylko podejść i napluć w twarz... Szkoda że nie można być jak Tony Halik. ;) Z jednej strony super fajnie, że podróżowanie po świecie stało się takie łatwe.. Ale z drugiej strony, psuje to niestety wszytko... Ehhh... Znowu się rozczulam. :) Dla poprawy humoru, udało się trafić na Caviches. Tym razem w wersji "mix". To jak na razie moje ulubione danie... ;)

Jutro płynę do San Pedro La Laguna.. Będę się byczył na hamaku, czytając książkę, pływał kajakiem, zwiedzał okolicę. I tak do Nowego Roku... Nie dało się tego logistycznie rozwiązać... Wychodzi na to że to będzie taka mało intensywna podróż... Przynajmniej do czasu wjechania do Meksyku.. ;)

#TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel

#TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel #CafeLoco

#TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

#TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 


  #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

 #TRIP2019 #Guatemala #BartoszMrozowski #TymczasemTytus #Largo #Atitlan #Panajachel 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

8

Baloniki..

27