Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 12, 2015

Dzienniki motocyklowe -2

Rano, po śniadaniu w przyhotelowej "knajpie" ruszyłem do Da Lat. Według GPS 170km... Pogoda piękna, a ja po wcześniejszym doświadczeniu Zw słońcem i wiatrem, ubrałem sobie goretex.. ;) wystarczy opalania.. ;) droga przyjemna, widoki zacne, co chwila wioski w których na słońcu suszy się kawę. Kraina kawy. Czyli prawie jak w raju... W pewnym momencie, nabrałem ochoty na kofeinę, wiec sie zatrzymałem w jednej z tych malowniczych wiosek... Okazało się że trafiłem na miejscowego kolekcjonera wpisów gości  do "księgi pamiątkowej". Bardzo miły człowiek, który obejrzał moj skuter, i zasugerował pewne naprawy. Więc kiedy ja spacerowali po wiosce i piłem pyszną kawę, on dłubał przy moim bajku... Jeszcze tylko tankowanie i w drogę... zastanawia mnie jedno... Kawa to jeden z droższych produktów. A ludzie którzy ja uprawiają żyją bardzo biednie... Cholerne Nestle...  Do dalat trafiłem późnym popołudniem, tuż przed tym, gdy temperatura spadła do jakichś dziwnych wartości... Aż mu...

W krainie ruskich...

Niestety taka smutna prawda... Wszystko pod nich. Menu pisane cyrylicą, wszelkie informacje, drogowskazy, nazwy... Panoszą się obwieszeni złotem, zachowując się jak by byli panami świata...  Ale, trzeba było zagryźć zęby, i robić swoje... Rano z hotelu, ruszyłem skuterem do Mui Ne... pierwotnie było to moje docelowe miejsce, ale wczoraj nie miałem już siły, i ochoty na kolejne 20lm, bez gwarancji na tani nocleg. W kazdym razie poranne widoki były na "poziomie" ;) trafiłem na surferów, potem do rybackiej wioski, i zatoki, gdzie ilośc "zaparkowanych" łodzi powala na kolana...  Potem szlajalem się, w poszukiwaniu słynnych wydam i czerwonego kanionu. W międzyczasie jakis wietnamski wiesniak, ukradł mi ciastka, ktore mialm powieszone na haczyku skutera... Żeby gnój miał sraczkę przez tydzień... Wydmy znaleIone, ale światło, słabe, więc odpuściłem, i wrocilem późnym popołudniem. Kanionu nie znalazłem... Ale nie szkodzi... Coś tam się w sumie udało pstryknąć w ciagu dnia, ...