Posty

Wyświetlanie postów z stycznia 21, 2016

Droga do "raju"...

Miałem sobie odpuści... Rajskie wyspy, i cudne plaże to nie dla mnie... Ale Indie wysysają z człowieka cała energię. Wyżymają do ostatniej kropli... Dla tego, i z powodów walki z anginą, wymyśliłem Andamany. Na tydzień. Więc wsiadłem w samolot w Kalkucie i poleciałem.  Ale oczywiście tu nic nie jest takie proste... Kontrola na lotnisku krajowym, to jakiś debilny wymysł. Na lotnisko nie wpuszcza Cię bez biletu. Potem musisz prześwietlić bagaż główny, przed odprawą. Dostajesz naklejkę, i idziesz się odprawić. Nie wiem jaki to ma sens, bo gdybym chciał w międzyczasie mogę przełożyć z podręcznego plecaka wsystko co potrzeba by np. wysadzić samolot w locie... Ale co ja sie tam znam na Indyjskich wymysłach. Odprawa. Tu obyło się be problemów. Potem bramki i kontrola. Tu kolejne problemy. Plecak prześwietlany z trzy razy... A moj "panel" z portfelem, notesem i resztą drobiazgów z pięć razy. Bo pan sie dopatrzył zapalniczki. Wiec pomimo prześwietlania, trzeba było wszystko wyciągnąć,...

Kalkuta..,

Kalkuta to trzy dni łażenia po mieście, w oczekiwaniu na wizę do Bangladeszu. Do konsulatu dotarłem z duszą ramieniu, bo rano przeczytałem w necie, że Paniwie potrafią strzelić focha, i nie wydać wizy... Bardzo by mi to popsuło plany. Kolejny miesiąc w Indiach,mto chyba ponad moje siły... Więc by szukać alternatywy. Ale udało się. Wniosek złożony, dwa dni pózniej odbiór. Tak więc Kalkuta to trzy dni szlajania. Ciasne uliczki, market, jakiš westiwal gangi, i brytyjska architektura. Pozostałości świetności i wielkości miasta widać na kazdym kroku... Musiało być piekne za czasów brytyjskich. Kojarzy mi sie trochę z Barceloną. Żal patrzeć jak to wszystko się rozsypuje, popadając w coraz większą ruinę. Hindusi mają to w dupie. Jest metro, i jedyne w Indiach tramwaje. Które pamietają chyba jeszcze czasy  imperium. Niewiarygodnie poobijane, a motorniczy zamiast przedniej szyby ma karty. Pewnie często w niego żucają kamieniami. Zadziwiające że miasto jest stosunkowo czyste. Jak na Indie oc...