Posty

Wyświetlanie postów z lutego 15, 2017

Fitz Roy... Bo czasem się udaje...

Obraz

Promyk słońca...

Mekka wspinaczy… Fitz Roy. Wjeżdżając do miasta wita mnie piękny widok masywu Fitz Roy, skopany w popołudniowym słońcu.  Tylko szkoda że z okna autobusu.  Znajduję hostel, wcześniej zarezerwowany na Boookingu, zostawiam plecak i idę w miasto. Pogoda piękna, choć wieje jak diabli. Miasteczko malutkie, jedna główna droga, mnóstwo knajp, hoteli o różnym standardzie, szkoła. Widać że wszytko nastawione na dojenie turystów. Ceny wysokie, zarówno za jedzenie, jak i za noclegi. Ale to nic.  Mam zamiar zostać tu tylko jedną noc, a jutro wyruszyć w góry. Na szlak.  Dziś na obiad spaghetti,  a na kolację bułki.  Niestety ku mojemu przerażeniu, pogoda się psuje. Nad górami pojawiają się chmury, wieje coraz mocniej. Ciężko jest dojść pod wiatr do sklepu, a co dopiero wyjść z plecakiem na szlak. Sprawdzam pogodę, i niestety niefart. Jutro ma padać, i  być pochmurno. Mam nadzieję że się mylą.. Gorący prysznic i spać.. W nocy miałem wrażenie że ...