Posty

Wyświetlanie postów z lutego 11, 2016

Na dobicie.

Dziś dzien ostatni w Jaflong.  Pewnej warto by było zostać jeszcze z jeden, ale wiza się kończy, a ja nie wiem ile mi zajmie wyjazd z kraju, i czy nie będzie problemów. Więc dziś "dociskam". Zalazłem na dół, kombinuje z ustawieniami, żeby niwelować niedoskonałości aparatu, i mieć potem z czego wybrać ostre zdjecia. Pojawiła się wczoraj pewna koncepcja na zdjecia, ale niestety to nie na takie warunki, i czas. Może kiedyś ja wykorzystam. A narazie walczę. I znów to samo. Zapierdol, bieganina, kilogramy na głowie. A jednak jest czas na uśmiech, zdjecie, pogaduchy. Kosztem papierosa, palonego w biegu, albo zmiennika który musi iść kawałek dalej.  Dowiedziałem się że praktycznie wszyscy którzy tu pracują, to przyjezdni. W poszukiwaniu pracy, z innych regionów Kraju. Jaka musi byc bieda i desperacja, by przyjechać do tego piekła.  Niewyobrażalne.  Musiałem zrobić przerwę. Psychika siada, i cieżko się skupić w tym chaosie i hałasie. Obiat we wczorajszej jadłodajni, owoce, h...

"Dzień święty, święcić..."

Dziś piątek, czyli niedziela. Teroretycznie wolne. Ale tu jest jak u nas. Wszyscy wolne, centra handlowe zapieprzaja.  Wrocilem na wczorajszą "miejscówkę". Ale najpierw herbata w znajomej "herbaciarni" i omlet z trzech, w "barze mlecznym" obok. ;) muszę chyba zbadać cholesterol po powrocie. ;) choć i tak nie wiem jaki był przed. ;);) W kazdym razie dziś jest inaczej. Puściej, doły pozalewane wodą (w nocy pompy nie pracowały), więc ludzie albo pracują na obrzeżach, albo tam gdzie nie ma wody, a są kamienie. Koparki wywożą piasek, dzieciaki wybierają z niego drewno i kamienie, kobiety przenoszą kamienie na kopce, a faceci ładują to na ciężarówki. Do tego pogłębiają i poszerzają doły, konserwują pompy, i robią wszystko co niezbędne by jutro znow zacząć od nowa. I wcale nie jest lżej. Przy mnie obsunęło sie pare ton piasku, a facet uskoczył w ostatniej chwili. Łopat nie odzyskali.  Z racji że "niewiele" się działo, poszedłem w głąb piaskowej łachy, d...