Posty

Ch..e Chile...

Wylądowałem w Chile. Po 9h jazdy autobusem przez Andy.. Strasznie dużo się traci, podróżując komunikacją zbiorową.. Widoki i sama trasa super. Droga tak kręta, tak wijąca i stroma, że aż żal że to nie motor, albo resorak. Choć sama nawierzchnia ciut słaba, bo z betonowa.. Ale i tak jest pięknie. Do hostelu dotarłem już metrem. Jakoś się udało kupić bilet i nie pobłądzić. Na miejscu miła niespodzianka. W cenie pokoju wieloosobowego dostałem apartament... Miło. Wielkie łóżko, świeże ręczniki, wanna... Luksus. Po tygodniu spania w namiocie, może się poprzewracać w dupie.. Zostawiam rzeczy, i idę poszukać czegoś do jedzenia... Niestety jest już 22, wszytko pozamykane. W nielicznych otwartych knajpach siedzą lokalsi i oglądają mecz.. Ceny z kosmosu. Kupiłem jakieś frytki i empanadę z wózka supermarketowego. Taka forma przenośnej kuchni. Wózek, butla z gazem, i wok z olejem. Wróciłem do hostelu i spać.. Jutro eksploatacja... Pierwsze wrażenie jakieś takie niejakie. Ciężko odnaleź...

ARGENTYNA - SET DRUGI - Podsumowanie #ARGENTYNA #ACONCAGUA #MOUNTAIN #TREKKING #MENDOZA #AZAFRAN

Kolejny etap za mną. Wróciłem do Mendozy. Lizać rany. Wykończyło mnie to wejście. Chyba jednak trochę za szybko. Rankiem smarkam krwią, stopy zachowują się jakby należały do kogoś innego, nogi bolą, a język sprawia wrażenie jak by był poparzony. I skóra mi złazi z każdej odkrytej części ciała... Ciężko jet. Gdyby mnie ktoś spytał jak wszedłem, odpowiem nie mam pojęcia. Nie wiem skąd wziąłem tyle siły. Jakim cudem zdobyłem się na taką determinację by przeć do przodu. Mimo wszytko. Mimo bólu, braku oddechu, zwątpienia... To był naprawdę ogromny wysiłek. I nie mam pojęcia jakim cudem są ludzie którzy potrafią wbiec na szczyt w niecałe 8h. A cała trasa to niepełna 12h.  Karl Egloff z Ekwadoru. Warto poczytać... Ale to "nieludzie". A ja, prosty chłop ze wsi zrobiłem ile mogłem... Poza tym, nie robiłem tego dla rekordów. Robiłem to dla siebie. Dla własnej satysfakcji. Bo chciałem spróbować i się udało. Miałem szczęście. Przede wszystkim do pogody. To była największa niewia...

ARGENTYNA - Aconcagua w obiektywie #ARGENTYNA #ACONCAGUA #MOUNTAIN #TREKKING #Confluencia #PlazaDelMulas #NidoDelCondor

Obraz

ARGENTYNA - Aconcagua, czyli 6 dni w wersji "k..a nie dam rady", i 2 w wersji "ja pie..czę, jak jak tam wlazłem" #ARGENTYNA #ACONCAGUA #MOUNTAIN #TREKKING #Confluencia #PlazaDelMulas #NidoDelCondor

Dzień pierwszy - DOBRE ZŁEGO POCZĄTKI... Starujemy. 7 rano wyjazd z Mendozy, prawie cztery godziny jazdy przez winnice, i kręte andyjskie drogi. Przed 12 jestem w Puenta del Inca. Jeszcze tylko uzupełnić wodę w sklepie, i coś przekąsić. Do pierwszej bazy, mam jakieś 3h drogi. Plecak na garb, i w drogę. Zobaczymy jak się spiszą buty, których nie miałem okazji "rozchodzić". Początek nie najgorszy, ale to tak naprawdę dopiero dojście do granic parku. Potem jeszcze kawałek parkiem i dochodzę do "granicznego" mostu. To tu kończy się amatorka, a zaczyna zabawa... Ale i dramat.. Słońce które do tej pory fajnie grzało, daje się mocno we znaki, plecak niestety zaczyna mocno ciążyć, a droga robi się mocno kamienista i nierówna. powoli też zaczyna działać wysokość. W końcu to prawie 3000m n.p.m A to jeszcze nawet nie połowa. Iść trzeba. Najważniejsze to złapać rytm. Coraz bardziej pod górę, i coraz więcej kamieni... A coraz mniej tlenu, i wody. W końcu, po 5h, dość zmęc...

CHILE - Fotki.. Tak trochę... #CHILE #DESERT #ATACAMA #OLDTOWN

Obraz